Jak pisać skuteczne teksty sprzedażowe i zostać dobrym copywriterem – odpowiada Katarzyna Kot

Copywriter

Wybierając osobę do pierwszego na blogu wywiadu długo się nie zastanawiałem. Katarzyna Kot.  Dlaczego prezentuję wywiad akurat z nią? Odpowiem w jednym zdaniu: Katarzyna Kot to Cristiano Ronaldo polskiej sceny marketingowej.

To właśnie ona już za chwilę zdradzi Ci przepis na skuteczny tekst sprzedażowy, zapowie zmiany w branży marketingowej w 2013 roku i podpowie jak zostać dobrym copywriterem. Zobacz koniecznie co ma do powiedzenia.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z copywritingiem?

Przez zupełny przypadek. Jeszcze jako studentka zaczęłam pracę w firmie, która sprzedawała wszystkie produkty, wykorzystując techniki marketingu bezpośredniego. Trudno to sobie teraz wyobrazić, ale kiedy zaczynałam pracować dostęp do Internetu miały tylko duże firmy.

Generalnie zajmowałam się grafiką – trochę projektowałam, trochę składałam. Pewnego dnia moja szefowa, która zajmowała się copywritingiem poprosiła mnie o drobną przysługę – potrzebowała pomocy przy redakcji pewnego tłumaczenia. Kiedy oddałam jej swoją pracę, odsunęła mnie natychmiast od jakiejkolwiek pracy związanej z grafiką. I tak zostałam copywriterem. Dosłownie z dnia na dzień.

Czy każdy może zostać copywriterem?

Prawdopodobnie narażę się wielu osobom, ale moim zdaniem nie. Nie każdy może zostać copywriterem, choć każdy może znać wszystkie stosowane przez copywriterów techniki.

Copywriting to coś znacznie więcej niż umiejętność wykorzystywania perswazji, retoryki, psychologii czy sprawnego posługiwania się piórem. Copywriting jest sztuką. A ktoś kto chce tę sztukę uprawiać musi posiadać określone predyspozycje psychiczne – mieć dużą empatię i umiejętność bardzo dokładnego obserwowania rzeczywistości.

I najważniejsze – iskrę bożą, dzięki której uda mu się to wszystko zgrabnie połączyć. Technik, metod, stylów pisania można się prędzej czy później nauczyć. Umiejętności łączenia tego wszystkiego w spójną całość, już nie. Z tym darem trzeba się po prostu urodzić.

Jak oceniasz swój zawód? Czy dzisiaj dokonałabyś innego wyboru?

W ogóle nie nazwałabym copywritingu zawodem. Mogę śmiało powiedzieć, że moja praca i moja pasja to pojęcia tożsame. Copywriterem zostałam przez przypadek – trudno tu mówić o świadomym wyborze. Miałam szczęście – nie pierwszy zresztą raz w życiu znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie. Doceniam to zwłaszcza teraz, gdy zaczęła się era dominacji internetu i copywriting to podstawa każdego e-biznesu.

Jak wygląda typowy dzień pracy marketingowca?

A są jakieś typowe dni, skoro każdego dnia dostaję wiadomości od ludzi, którzy potrzebują tekstów z tak wielu różnych dziedzin? 🙂 Pracuję jako copywriter ponad 14 lat i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, żebym robiła coś dwukrotnie. Więc każdy mój dzień wygląda inaczej.

Dużo czasu poświęcam na poznanie grupy docelowej, do której piszę. Jeśli tylko mogę spotykam się w naturalnym dla nich otoczeniu i oprócz rozmowy bacznie wszystko obserwuję. I słucham o czym do mnie mówią. Przygotowując teksty dla pogotowia weterynaryjnego spędziłam w klinice dla zwierząt dobre kilka godzin. Oczywiście nie zawsze mogę sobie pozwolić na taki luksus, czego bardzo żałuję.

Grupę docelową można badać na wiele innych sposobów i tu internet jest nieocenioną pomocą. Dlatego starannie go przeszukuję – zbieram informacje, naprawdę dużo czytam i prenumeruję blogi,newslettery. Z czynności, które wykonuję codziennie – piszę każdego dnia, mniej więcej o stałych porach i rozmawiam – zarówno z moimi Klientami, jak i grupą docelową, do której mam napisać tekst.

Jak zostać dobrym copywriterem? Czy mogłabyś podać czytelnikom swoją receptę na sukces?

Zakładając, że ktoś ma rzeczywiście predyspozycje do bycia copywriterem, radziłabym skupić się na kilku rzeczach. Przede wszystkim dużo pisać – trening naprawdę czyni mistrza.

Po drugie podpatrywać najlepszych i starać się ich naśladować. Chodzi mi tu o umiejętność wychwycenia stylu a potem na próbie jego odwzorowania.

Po trzecie z pokorą przyjmować porażki i nie poddawać się, gdy coś nie idzie tak, jak trzeba. Dobrze mieć jakiegoś mentora, coacha, trenera – kogoś, kto w początkowym okresie skoryguje błędy, poprawi, podpowie i na bieżąco będzie śledził postępy. I kto pochwali każdą udaną próbę!

Twoje największe osiągnięcie to…

..że przebiegłam 3 maratony, w każdym poprawiając swój czas i śmiałam się, kończąc 42 km 🙂 Płakać zaczęłam dopiero po kolejnych 195 metrach. To oczywiście mała dygresja nie na temat, bo o ile dobrze rozumiem chodzi Ci o osiągnięcia zawodowe.

Napisałam pierwszy w Polsce pakiet a la Dani Levinas, co bardzo mile wspominam do tej pory, zwłaszcza że ten pakiet okazał się bardzo skuteczny. Dobrze konwertujących pakietów mam na swoim koncie wiele – niektóre z nich zdobywały zamówienia przez 4 lata z rzędu.

Nadal wzruszają mnie maile i telefony z informacjami, że komuś pomogłam zarobić konkretne pieniądze. Wiesz całkiem niedawno na Facebooku odnalazła mnie moja studentka, którą dobre kilka lat temu uczyłam copywritingu. Podczas jednych zajęć przeprowadzałam studentom autorski test Teda Kikolera. I ta studentka napisała mi, jak cennym narzędziem stał się dla niej ten test i że osiągnęła dokładnie to, o czym w nim napisała. Że spełniła swoje marzenia. Tak na marginesie powiem, że mój test też się sprawdził. I tak, to jest moje największe osiągnięcie.

Twoja największa porażka to…

że w czasie jednej kampanii pozwoliłam sobie wejść na głowę. Pracowałam z osobą, która nie miała żadnego doświadczenia przy tworzeniu tekstów sprzedażowych. Oczywiście na początku zanegowała długość tekstu, twierdząc że tak długi tekst nie ma szans, że działają tylko krótkie teksty. A ja poddałam się przy trzeciej próbie tłumaczenia, choć powinnam walczyć na argumenty do upadłego. W efekcie powstał tekst, o którym wiedziałam że nie zadziała. Obiecałam sobie, że więcej nie zgodzę się na coś takiego.

Jakie są Twoim zdaniem najczęściej popełniane błędy przy tworzeniu tekstów marketingowych?

Przede wszystkim niewiedza. Najwięcej błędów popełnianych jest właśnie z tego powodu. Wiele piszących osób zaczyna pracę nad tekstem, mając szczątkowe informacje, niepełną i bardzo fragmentaryczną wiedzę o copywritingu, gdzieś coś przeczytali, coś tam usłyszeli i mają przekonanie, że to wystarczy. W efekcie powstają teksty, które nie są skuteczne.

W następnej kolejności wymieniłabym schematyczność – czyli pisanie wciąż w ten sam sposób, według jednego szablonu i nieumiejętne naśladownictwo głównie amerykańskich marketerów.

Gdybyś miała tylko minutę na omówienie sekretów skutecznych tekstów sprzedażowych, powiedziałabyś …

Przyjrzyj się grupie docelowej, do której piszesz, słuchaj co mają do powiedzenia i wyciągaj wnioski. A potem usiądź i opisz to wszystko wybierając taką metodę, która będzie skuteczna w tej konkretnej sytuacji.To chyba nawet krócej niż minuta.

Jakie zmiany w branży marketingowej przewidujesz w 2013 roku?

Będzie ciekawie. Rynek reklamy internetowej będzie się coraz intensywniej rozwijał – zrobi się tłoczno i żeby dotrzeć do grupy docelowej trzeba będzie nieźle się nagimnastykować. Mam wrażenie, że odwrót od tradycyjnych form reklamy będzie jeszcze silniejszy.Na pewno rozwinie się rynek marketingu mobilnego. I to nawet u nas, zwłaszcza że liczba posiadaczy smartfonów wciąż rośnie, a Internet w komórce przestał być luksusem, na który mogli pozwolić sobie nieliczni.

Katarzyna Kot  – skuteczny copywriter, doświadczony marketingowiec, szkoleniowiec z pasją – współwłaściciel firmy szkoleniowej Social Academy. W  każdej wolnej chwili biega – zwłaszcza biegi długodystansowe i biegi po górach. Lubi pisać, czyta co najmniej 2 książki na raz i umie własnoręcznie zrobić kremy, toniki, balsamy, którymi obdarowuje przyjaciół i znajomych. KatarzynaKot.pl

Może zainteresują Cię również podobne wpisy:
Share