Ile zarabia copywriter
Zarobki copywritera zależą od wielu czynników, m.in. doświadczenia zawodowego, stażu pracy, umiejętności i miejsca zatrudnienia. Szacunkowe dane z Internetu nie pozwalają jednoznacznie stwierdzić, które kwoty są aktualne i najbardziej wiarygodne. Poniżej znajdziesz stawki z 2012 roku, źródło aktualnych danych o płacach, płacę minimalną i to, jak zmieniły się zarobki wolnych strzelców.
W 2012 roku copywriterzy pracowali przede wszystkim w agencjach reklamowych i wydawnictwach albo jako tzw. wolni strzelcy (freelancerzy).
Junior i senior copywriter
Początkujący adepci zawodu to junior copywriterzy, doświadczeni – senior copywriterzy. W 2012 roku szacunkowe zarobki wyglądały tak:
| Stanowisko i miejsce pracy | Zarobki w 2012 roku |
|---|---|
| Junior copywriter w małej agencji | 2–3 tys. zł |
| Junior copywriter w dużej agencji | 3–4 tys. zł |
| Senior copywriter (według portalu moja-pensja.pl) | 4,1–6 tys. zł |
| Senior copywriter w średniej agencji | 6–8 tys. zł |
| Senior copywriter w dużej agencji sieciowej | nawet 15 tys. zł |
Przyjmowano wtedy, że średnia płaca w tym zawodzie wynosi ok. 5 tys. zł. Aktualne zarobki copywriterów na trzech poziomach – młodszego specjalisty, specjalisty i starszego specjalisty – podaje Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń firmy Sedlak & Sedlak.
Osobny temat to nagrody za jedno chwytliwe hasło. Do historii przeszło „Ojciec, prać?” z reklamy proszku Pollena 2000 z początku lat 90. – przeróbka pytania synów Kiemlicza z „Potopu”.
W sieci krąży opowieść – bez nazwiska i bez źródła – że pewien copywriter dostał za nie 50 tys. zł honorarium. Wiadomo za to, że w 1994 roku jeden filmowiec pozwał drugiego o naruszenie praw autorskich do scenariusza tej reklamy („Rzeczpospolita”, 4 sierpnia 1994). A samo hasło według „Tygodnika Powszechnego” wymyślił nie spec od marketingu, tylko ówczesny dyrektor bydgoskiej fabryki Pollena.
Freelancer i SEO copywriter
Zarobki wolnych strzelców (freelancerów) są ściśle uzależnione od jakości i liczby zleceń oraz od doświadczenia.
Wyłoniła się też grupa tzw. SEO copywriterów. Piszą oni teksty na potrzeby serwisów internetowych i pozycjonowania stron. W 2012 roku ich zarobki oscylowały przeważnie w okolicach płacy minimalnej, która wynosiła wtedy 1500 zł brutto. W 2026 roku płaca minimalna to 4806 zł brutto, a od 1 stycznia 2027 roku – 4950 zł.
Stawki od kilkudziesięciu groszy za artykuł
Problem w tym, że stawki zbyt często są zaniżane. W 2012 roku na popularnych portalach aukcyjnych i forach branżowych coraz częściej można było spotkać „interesujące” oferty: od kilkudziesięciu groszy za artykuł. Czy takie kwoty są adekwatne do nakładu pracy?
To był efekt ogromnej konkurencji – ogłaszali się tam nie tylko zawodowi copywriterzy, ale również studenci i uczniowie.
Dziś doszła konkurencja generatywnej AI. Po premierze ChatGPT w listopadzie 2022 roku miesięczna liczba nowych zleceń dla freelancerów piszących i redagujących teksty na platformie Upwork spadła o ok. 2% w porównaniu z zawodami mniej narażonymi na AI, a ich miesięczne zarobki – o ok. 5%. Tak wynika z badania Xianga Hui, Orena Reshefa i Luofenga Zhou o krótkoterminowych skutkach AI, opublikowanego w 2024 roku w „Organization Science”.
Jeśli planujesz zostać znanym copywriterem, koniecznie przeczytaj „Scientific Advertising” Claude’a Hopkinsa. Więcej lektur znajdziesz w zestawieniu książek, które powinien znać każdy copywriter.
Inne artykuły

Realizacja z pracowni
Kancelaria notarialna
WWW · Pakiet SEO
Komentarze 11
Archiwum dyskusji czytelników. Dodawanie nowych komentarzy jest wyłączone.
Co do zaniżania stawek to niestety szczera prawda. Nie tylko widać to w branży copywitingu ale również w branży SEO. Na Allegro.pl ludzie kupują usługi od pseudo fachowców, gdzie później sypią negatywami. Jak dla mnie osoba która kupuje usługi za niską cenę i spodziewa się “cudów na kiju” powinna się 100 razy zastanowić zanim popełni swój największy błąd w życiu...
Trudno mi się tu wypowiadać na temat konkretnych kwot, ale czytając, dopadła mnie taka oto refleksja: copywriting to bardzo ciężki kawałek chleba (seo też), często niedoceniany bo niewiele ludzi wie, co to tak na prawdę jest i jakiej elastyczności ze wszystkich dziedzin życia wymaga.
Nie podoba mi się, że za pisanie łapią się przypadkowe osoby – uczniowie czy ludzie, którzy nie mają bladego pojęcia, z czym się mierzą i to nawet nie tylko dlatego, że obniżają stawki, ale, że zawodowym copywriterom robią czarny PR...
PS Ile byśmy nie zarabiali, pewnie zawsze będzie za mało 😉
pewnie masz racje,ale trzeba tez dać szansę studentom,od czegoś trzeba zacząć.
Wiesz, alicjo, zgadzam się, że od czegoś trzeba zacząć, ale wbrew pozorom copywriting nie jest najlepszym wyjściem dla początkujących. Bezpieczniej jest trenować w gazetce szkolnej, biuletynie studenckim, na własnym blogu i dobrze się zastanowić, czy nieśmiała pisanina do szuflady to już copywriting, zanim zacznie się myśleć o tym, jak o zawodzie.
PS Też studiowałam, ale zanim w rubryce zawód wpisano mi copywriter spędziłam wiele godzin na czytaniu, z czym to właściwie się je i jak powinien wyglądać efekt mojej pracy, by z czystym sumieniem wziąć za niego pieniądze. Mam nadzieję, że wiesz, o co mi chodzi.
Jasne, ale i student powinien się cenić. Za parę lat powita go dorosłe życie, zwiększy swoje stawki i będzie zły, że inni je zaniżają.
Chciałabym tyle zarabiać jako Pani copywriter, chociaż chyba nie każdemu to jest dane, bynajmniej nie na początku swojej drogi w tym zawodzie, ale kto wie może kiedyś 🙂
SEO copywriterów nie docenia się często, na własne życzenie “samych zainteresowanych”. Artykuł SEO trudno nazwać artykułem SEO, jeśli jestem on “przepchany” słowami kluczowymi (określić go możemy tylko SPAMEM!). SEO copywriterom brakuje kreatywności (nie mam na myśli używania synonimów, które są jak najbardziej pożądane, ale przede wszystkim “własnego zdania”!) i chęci do samodoskonalenia (większość wychodzi z założenia, że skoro zarabiam mało, to nie mam “możliwości” dalszej nauki. A przecież mnóstwo materiałów do uczenia się jest dostępna za darmo!). Z drugiej strony mamy zleceniodawców, którzy uważają, że “każdy tekst można napisać z głowy” (dlatego też nie powinno się płacić za niego więcej niż kilkadziesiąt groszy...), i że to tylko tekst pozycjonujący (Ich zdaniem artykuły SEO to artykuły gorszej jakości! I może je napisać “każdy”!).
Stawki są ogromnie różnicowane, rzeczywiście na branżowych forach można spotkać takie oferty, że aż człowiek ręce załamuje 🙂
Zarówno freelance jak i praca w agencjach ma swoje plusy i minusy, zna je chyba każdy piszący, ale mnie jakoś do agencji nie ciągnie nawet, gdyby oferowała mi wyższe stawki.
Pozdrawiam,
Kinga
Forum Copywriterów i SEO Copywriterów
Świetne zarobki, ciekawe czy na prawdę tak dużo zarabiają.
Tak, według internetowych danych statystycznych wszystko się zgadza, a jaka jest rzeczywistość? :). Mediana, czyli najbardziej wiarygodna wartość, to 3900zł. Tu jakby wszystko się zgadzało. O honorarium dla autora “ocieć prać” słyszałam już wiele teorii, ale czy te 50 tys. potwierdzi sam autor? zna go ktoś? 🙂 pozdrawiam
Niesamowicie spodobało mi się stanowcze zdanie. Serdecznie Cię pozdrawiam.