Jak samodzielnie napisać skuteczną ofertę

Kategoria Copywriting Autor

Dzisiaj pokażę Ci, jak rozpocząć proces tworzenia tekstów oraz ofert sprzedażowych. Krok po kroku. Od czego warto zacząć, na czym należy się skupić, jak maksymalnie zwiększyć efektywność tekstów oraz ofert. Jestem przekonany, że stosowanie się do

przedstawionego przeze mnie schematu wpłynie pozytywnie na konwersję oraz zainteresowanie Twoimi tekstami, usługami i produktami. 

Być może, zdarza Ci się pisać teksty na stronę firmową, bloga, sales letter bez konkretnego planu działania, często chaotycznie i w pośpiechu.

Spróbuję pomóc Ci zmienić nastawienie i pokazać, że w łatwy sposób, stosując się do kilku zasad i konkretnego planu, można osiągnąć znacznie lepsze rezultaty. 

Ten temat powinien Cię zainteresować, jeśli tworzysz:

  • teksty na stronę firmową,
  • oferty dla infoproduktów lub usług,
  • reklamy typu AdWords oraz Facebook Ads

oraz pozostałe teksty marketingowe, seo artykuły czy zwykłe wpisy na bloga.

Przedstawiam Ci prosty schemat oraz proces tworzenia tekstów marketingowych.

Faza wstępna

1. Przestudiuj produkt

Punkt wydaje się banalny, ale tylko z pozoru. Jeśli produkt jest stworzony przez Ciebie, nie ma z tym problemu – znasz jego słabe i mocne strony. 

Jeśli piszesz tekst sprzedażowy (np. na zlecenie) o produkcie, który dopiero poznajesz – przestudiuj go dokładnie. Odszukaj jego wady i zalety.

Załóżmy, że tym produktem jest e-book. Przeczytaj go co najmniej raz, zaznacz najciekawsze fragmenty, które potem zacytujesz w ofercie. Jeśli poczujesz produkt, proces pisania będzie przebiegał sprawniej.

2. Zbadaj rynek

Badanie rynku to priorytet.

Możesz wejść na fora oraz portale branżowe związane z Twoją działalnością i przeczytać, co ludzie mają do powiedzenia, wyłapać, jakie mają problemy, zbadać czego oczekują i potrzebują.

W ten sposób, nie tylko dokładnie sprecyzujesz swoją grupę docelową, ale również zaczerpniesz inspiracje. Tę wiedzę wykorzystasz z pewnością w swoich tekstach i ofertach.

3. Przejrzyj konkurencyjne oferty

Przestudiuj konkurencyjne oferty, wybierz te najciekawsze (zainteresowanie produktami konkurencji możesz śledzić m.in. na allegro), przenalizuj schemat oferty oraz wyciągnij wnioski. Nie kopiuj tekstów słowo w słowo, postaw na oryginalność.

Możesz posłużyć się natomiast sprawdzonymi schematami i wzorcami, których używa Twoja konkurencja.

Przykład: konkurent ma świetną ofertę, która reklamuje kurs tworzenia stron internetowych. Po ilości opinii i zbadaniu zainteresowania jego produktami, stwierdzasz, że produkt sprzedaje się bardzo dobrze. To dla Ciebie znak, że warto dokładnie przeanalizować ofertę konkurencji. Możesz zbadać dosłownie wszystko: kolory, grafikę, nagłówki, ułożenie tekstu, itp.

Przy pisaniu własnej oferty, możesz wykorzystać podobny schemat, który jak wskazała analiza świetnie działa i sprzedaje u konkurencji.

Podkreślam – nie ma mowy o kopiowaniu tekstów słowo w słowo. Musisz działać etycznie, w przeciwnym wypadku, efekt będzie odwrotny do zamierzonego.

4. Zdefiniuj idealnego klienta

Przykład: Moim idealnym klientem jest młody przedsiębiorca, w wieku do 30 lat, prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą. Przedsiębiorca ten mieszka w dużym mieście i prowadzi mobilny tryb życia. Ceni sobie najwyższą jakość usług, wysoki stopień zaangażowania i terminowość.

Pomyśl koniecznie o swoim idealnym kliencie. Spróbuj opisać go w miarę precyzyjnie, w kilku lub kilkunastu zdaniach. Takie postępowanie nie tylko pomoże Ci później pisać oferty i teksty (konkretne i sprecyzowane, z odpowiednim słownictwem), ale również w dłuższym okresie wpłynie pozytywnie na Twój biznes.

Będziesz w stanie dokładnie określić, do kogo kierujesz swoją ofertę.

Proces pisania

1. Pobudź kreatywność

Przed pisaniem koniecznie poszukaj źródła inspiracji. Nie siadaj do tworzenia ofert i tekstów bez mentalnego przygotowania.

Znajdź swój sposób na pobudzenie koncentracji, kreatywności i motywacji. Jeśli jeszcze go nie masz – poznaj moje 4 sposoby na zwiększenie kreatywności.

Ten prosty krok znacznie usprawni proces tworzenia tekstów. Ciekawe pomysły będą się mnożyć, a problem z brakiem weny ominie Cię bezpowrotnie.

Ważne: nie bagatelizuj tego punktu. Sposoby, które możesz wykorzystać to: muzyka, drzemka, bieganie, spacer, książka, filmiki motywacyjne, itd. Na pewno wiesz, co działa na Ciebie najlepiej.

2. Zacznij pisać

To czas na tworzenie tekstów. Pisz i nie przejmuj się niepoprawną stylistyką, błędami, brakiem logiki i niespójnością. Nie dbaj o szczegóły.

Wprowadź wszystkie dane, pomysły i elementy, które udało Ci się odszukać w pierwszym etapie.

Nie będzie to trudne, bo przecież masz już sprecyzowanego idealnego odbiorcę, znasz swój rynek oraz oferty konkurencyjne. Wiesz co działa i masz za sobą proces wzmacniający kreatywność, prawda?

3. Zrób przerwę

Jeśli już skończysz – zrób sobie przerwę z pisaniem. Najlepiej do końca dnia. Staraj się nie poprawiać tekstu od razu po zakończeniu pisania (chyba, że masz bardzo napięty grafik). Nowy dzień, to nowe inspiracje, pomysły, poprawki i chłodna kalkulacja.

Faza końcowa

1. Poprawki

Czas na poprawki. Przeanalizuj swój tekst, wprowadź zmiany i korekty. Zajmij się stylistyką, błędami i spójnością. Nadaj swojemu dziełu odpowiedni kształt.

2. Daj przeczytać znajomym

Przed publikacją, pokaż swoje teksty znajomym, rodzinie, dobrym klientom. Niech wypowiedzą się na ich temat. Niemal za każdym razem dostaniesz garść cennych informacji zwrotnych i propozycje poprawek.

Nie ma znaczenia, czy Twoją mocną cechą jest empatia. Nigdy nie zakładaj czegoś na 100%, bo klienci szybko to zweryfikują.

3. Porównaj się z innymi

W tym kroku, masz już przygotowany tekst lub ofertę. Twoje dzieło sprzedażowe jest kompletne i oczekuje już tylko na weryfikację rynkową.

Przypomnij sobie teraz najlepszą ofertę konkurencyjną, przejrzyj ją ponownie i porównaj ze swoją. Spróbuj ocenić, czy Twoja oferta jest ciekawsza, a produkt atrakcyjniej przedstawiony. Postaw się w roli klienta i zastanów, z której oferty lepiej skorzystać. Jeśli nie z Twojej – poprawiaj ją aż do skutku.

PS Jak pisać oferty, dowiesz się również w artykule moich przyjaciół.

 Potrzebujesz oferty sprzedażowej lub tekstów? Skontaktuj się ze mną teraz.

19 Komentarze(y)

  1. Ja bym dodał, że warto zidentyfikować dominującą emocję u potencjalnych kupujących. Kiedy tekst oferty się z nią łączy, jest o wiele, wiele bardziej wciągająca; co za tym idzie — skuteczniejsza.

  2. Ja tam wychodzę z założenia, że lepiej jest wymyślić coś czego nie ma konkurencja. Jest to ciężkie do zrealizowania, ale możliwe. W najbliższym czasie będę promował jakiś produkt za granicą i na pewno zrobię to inaczej niż konkurencja.

    Moim zdaniem w inności jest siła.

    • Paweł, oczywiście, że tak. Nie napisałem, żeby kopiować ofertę od a do z, tylko dlatego, że dobrze sprzedaje. Nie o to chodzi.

      Warto wykorzystać schematy, pewne elementy (np. ułożenie grafiki i tekstu, kolory, długość nagłówka, itp.) lub po prostu przejrzeć oferty konkurencyjne i zaczerpnąć stamtąd inspiracje.

      Nie ma sensu ignorować metod, które działają, bo można z nich wiele wyciągnąć i wykorzystać znacznie lepiej od konkurencji.

  3. A co do kopiowania. Pomijając już kwestię etyczną czy widziałeś, żeby kiedykolwiek to działało? Adrian mówił, że robią tak jego “konkurenci”, ale nigdy nie wyszło im to na zdrowie.

    • Jeszcze raz powtórzę, że nie chodzi o ‘kopiuj-wklej’. Chodzi o wzorce i schematy, które działają w (copy)writingu. Te schematy są zazwyczaj kopiowane od wielu lat.

      Zwróć uwagę m.in. na konstrukcje różnych nagłówków. Nie wymyślił ich ani wspomniany przez Ciebie Adrian, ani inny współczesny marketer. Kopiują jeden od drugiego to, co zostało już dawno odkryte.

      A jeśli widzisz, że coś działa u Twojego konkurenta – możesz przeanalizować od a do z jego ofertę, wyciągnać wnioski i zmodelować niektóre elementy (wykorzystać u siebie).

      Ostatnio widziałem ofertę pisaną przez copywritera, która miala czarne tło i ciemne kolory. Wcześniej nie pomyślałbym, żeby zrobić ofertę w podobnym klimacie i kolorach. Po analizie listu sprzedażowego – stwierdziłem, że jest skuteczny i jedną z kolejnych ofert zrobię w podobnym tonie.

      Mam nadzieję, że teraz już w pełni rozumiesz, to co miałem na myśli 😉

  4. ps. Podoby schemat widziałem w książce Majewskiego “Czas Na Ebiznes.” Pisząc wg. jego wzoru dostałe pochwałę od pewnej copywirterki. U Ciebie podoba mi sie sposób przedstawienia. Jest bardziej klarowny. U Majewskiego zwróciłem uwagę tylko na drugą część.

  5. Otrzymałam Twojego PDF-a z copywr. Gdzieś mignął mi wpis że ktoś widział podobny schemat u Majewskiego. A jak różnica czy dostałabym go od Mawjeskiego czy od Ciebie. Dla mnie żadna . Najważniejsze że mam skąd czerpać cenne informacje. Pozdrawiam i dziękuję z kurs Aldona Duda Lublin

    • A ja powiem tak. Dobrze mieć taki PDF pod ręką, zwłaszcza po dłuższym urlopie od pracy 🙂
      Bardzo mi się przyda tak myślę. Zgodnie z zasadą “ile głów, tyle rozumów” zawsze w takich propozycjach można znaleźć coś do swojego warsztatu. Ale żeby nie było tak cukierkowo, trochę mi zabrakło ściągi ze słów, których się powinno używać, a których unikać by wzmocnić tekst. Byłaby to wisienka i tak smacznym torcie 🙂
      Pozdrawiam

      • #aldona #ewafa2 Cieszy mnie to, że PDF z kursem Wam się przydał 😉 To, czego nie uwzględniłem w PDFie – najpewniej pojawi się tutaj na stronie lub w bardziej zaawansowanych materiałach 😉

  6. Pod koniec września rusza kolejne szkolenie organizowane przez Silesia SEM.
    Mimo że są to szkolenia płatne to mogę je szczerze polecić (byłem rok temu). Kwestia merytoryczna nie podlega jakiejkolwiek dyskusji, ponadto na szkoleniu w którym uczestniczyłem panowała wyjątkowo otwarta atmosfera. W tym roku też się wybieram.

  7. Ciekawy artykuł, ja przy prowadzeniu własnej firmy korzystam z usług różnych copywriterów ale bardzo często nie jestem zadowolony z ich usług… Zresztą przyzwyczaiłem się do tego, że jestem samowystarczalny – jeśli potrzebuję tekstu, sam go piszę, jeśli chcę trzymać się różnych terminów przy płatnościach, korzystam z aplikacji Ogarnik.mobi, jeśli chcę sprawdzić pocztę, robię to sam na smartfonie w drodze do pracy. Proste

    • Cześć Marcin,

      na pewno jesteś wymagający, w końcu chodzi o Twoją firmę i pieniądze, niektórzy copywriterzy o tym zapominają.

      Z aplikacji ogarnik jeszcze nie korzystałem, przejrzę stronę.

      PS. Czy masz jakieś doświadczenia z aplikacjami CRM? Poszukuję tej jedynej 😉

  8. Z mojego doświadczenia wynika, że ważnym elementem pisanej oferty jest jej unikalność. Na może być masę podobnych ofert ale jeśli wybierzemy z nich jeden punkt i zaakcentujemy go w naszej ofercie to będzie kluczowym jej elementem.
    Oczywiście możemy bazować na podstawie innych ofert ale nie kopiować ich.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*

CommentLuv badge