Opis produktu z AI – jak napisać go z ChatGPT, żeby nie zmyślał
Spis treści
- Czy ChatGPT napisze dobry opis produktu?
- Brief do opisu produktu – 8 pól, bez których model zgaduje
- Trzy produkty – surowy tekst z AI i wersja po redakcji
- Co AI dopisało od siebie – kontrola parametrów w 5 krokach
- 200 produktów bez duplikatów – szablon, wyjątki, adresy kanoniczne
- Merchant Center i prawo – opisy z AI i cecha, której towar nie ma
- Kiedy opis produktu oddać copywriterowi
Czat AI napisze opis produktu, zanim skończysz czytać kartę producenta. Kłopot w tym, że on tej karty nie czytał. Poniżej brief, po którym model przestaje zgadywać, i trzy produkty sprawdzone z kartami punkt po punkcie.

Czy ChatGPT napisze dobry opis produktu?
Tak, jeśli dostanie fakty. Bez nich ChatGPT, jak każdy czat AI, napisze opis, który zgadza się z kategorią, a nie z produktem.
Google przypomina o tym we wskazówkach dla właścicieli stron: model generatywny nie szuka faktów, tylko przewiduje, jakie słowa prawdopodobnie padną dalej. Do czajnika pasują „2200 W” i „filtr antywapienny”, więc trafią do opisu. Czy pasują do Twojego czajnika – tego model już nie sprawdzi.
Tak wygląda surowy tekst z czatu AI na polecenie „Napisz opis produktu do sklepu internetowego: Czajnik bezprzewodowy Eldom C265B Nela”:
Czajnik bezprzewodowy Eldom C265B Nela – elegancja i wygoda w Twojej kuchni
Czajnik Eldom C265B Nela to połączenie nowoczesnego designu z praktycznymi rozwiązaniami, które docenisz na co dzień. Szybko zagotuje wodę na herbatę, kawę czy napar, a jego estetyczna forma dobrze wpisze się w wystrój każdej kuchni.
Najważniejsze cechy:
• Pojemność 1,7 l – wystarczy, by przygotować kilka napojów jednocześnie.
• Moc 2200 W – błyskawiczne gotowanie wody.
• Bezprzewodowa konstrukcja – czajnik obraca się na podstawie o 360°, co ułatwia korzystanie osobom prawo- i leworęcznym.
• Automatyczne wyłączanie – urządzenie wyłącza się samo po zagotowaniu wody lub po zdjęciu z podstawy.
• Zabezpieczenie przed przegrzaniem – chroni czajnik przed włączeniem bez wody.
• Wskaźnik poziomu wody – pozwala precyzyjnie odmierzyć potrzebną ilość.
• Filtr antywapienny – zatrzymuje osad z kamienia, dzięki czemu napoje mają lepszy smak.
• Podświetlenie – sygnalizuje pracę urządzenia.Dlaczego warto?
Eldom to polska marka z wieloletnim doświadczeniem w produkcji sprzętu AGD. Czajnik Nela łączy solidne wykonanie z przystępną ceną – sprawdzi się w domu i w biurze.Zamów już dziś i ciesz się gorącą herbatą w kilka chwil!
Uwaga: nie mam dostępu do karty tego modelu – przed publikacją sprawdź parametry (pojemność, moc, funkcje) u producenta.
Każdy punkt porównałem z kartą produktu i instrukcją na stronie producenta (stan na październik 2026 r.):
- „Moc 2200 W” – producent podaje 2000 W.
- „Filtr antywapienny” – to filtr siatkowy, a instrukcja mówi wprost: „Filtr nie usuwa kamienia z wody”.
- „Podświetlenie” – w tabeli cech przy pozycji „Podświetlenie LED zbiornika” stoi „NIE”. Świeci tylko lampka kontrolna we włączniku.
- Wyłączanie po zdjęciu z podstawy i ochrona przed włączeniem bez wody – tego producent nie podaje. Pisze tylko, że czajnik ma „potrójny system zabezpieczający”, i nie wylicza, co się na niego składa.
- „Sprawdzi się w domu i w biurze” – według instrukcji urządzenie „nie może być używane do celów zawodowych”, a przy użyciu niezgodnym z przeznaczeniem uprawnienia z gwarancji wygasają.
Z ośmiu punktów listy bez zastrzeżeń zgadzają się dwa: pojemność i wskaźnik poziomu wody. Najgroźniejszy błąd nie jest jednak parametrem. Sklep obiecuje biuro, a producent zastrzega, że przy takim użyciu gwarancja wygasa.
Czat zresztą sam ostrzegł – w ostatniej linijce, pod gotowym opisem z mocą 2200 W. Do sklepu trafia opis. Ostrzeżenie zostaje w oknie czatu.
Ten sam mechanizm widać w polskich poradnikach o opisach z AI. W jednym z nich polecenie wymienia darmowe wniesienie mebla, a przykładowy opis obiecuje już darmową dostawę.
Brief do opisu produktu – 8 pól, bez których model zgaduje
Brief to karta produktu przepisana na polecenie. Model dostaje fakty i zakaz wychodzenia poza nie, więc nie ma czego zgadywać.
- Produkt i wariant. Nazwa, model, kolor albo rozmiar, kod EAN. Bez wariantu model opisze sąsiedni.
- Fakty z karty producenta. Parametry, skład, wymiary, waga i fragmenty instrukcji – wklejone jako tekst, nie link. To jedyne źródło, z którego model ma korzystać.
- Czego produkt nie ma. Funkcje, które klient zakłada, a których nie ma: podświetlenie, regulacja temperatury, pas biodrowy w zestawie. To pole zamyka drogę dopiskom w rodzaju „filtr antywapienny”.
- Dla kogo i do czego. Klient i sytuacja użycia, zgodne z przeznaczeniem z instrukcji. „Do biura” wpisujesz tylko wtedy, gdy producent na to pozwala.
- Najważniejsza korzyść. Jedna albo dwie, każda wyprowadzona z faktu z pola 2. Korzyść bez dowodu to ozdobnik – tekst o trzech błędach w ofertach nazywa ten błąd wprost: mało korzyści i jeszcze mniej dowodów.
- Pytania klientów. Z maili, rozmów z obsługą, pytań pod ofertą na platformie sprzedażowej. Jeśli odpowiedzi nie ma w karcie, model ma to oznaczyć, a nie odpowiadać.
- Forma. Długość, układ (akapit i lista parametrów), ton i fraza, pod którą produkt ma się znaleźć w wyszukiwarce.
- Zakazy. Wklejasz je bez zmian, w każdym briefie.
Treść pola 8 do skopiowania:
Używaj wyłącznie faktów z pola 2. Nie dopisuj cech, parametrów, materiałów, składników, certyfikatów, badań, nagród ani działania, których tam nie ma. Działanie opisuj słowami producenta. Nie porównuj z innymi produktami. Jeśli do zdania brakuje danych, wstaw [BRAK DANYCH] zamiast zgadywać. Pod opisem wypisz każdą liczbę i cechę z opisu i przy każdej podaj linijkę z pola 2, z której pochodzi.
Całość wklejasz do ChatGPT albo innego czatu jako jedną wiadomość. Ostatnie zdanie zakazów robi z opisu mapę: przy każdej cesze widać, skąd model ją wziął. Cecha bez linijki od razu rzuca się w oczy.
Wklejaj tekst karty, nie adres strony. Czat, który sam szuka w internecie, może wziąć parametry z cudzego sklepu – z innego wariantu albo z błędem.
Pole 2 to zresztą stara robota copywritera. Tekst z 2012 r. o samodzielnym pisaniu oferty zaczyna właśnie od niej: przestudiuj produkt. Zmieniło się tylko to, że dziś notatki czyta też model.
Trzy produkty – surowy tekst z AI i wersja po redakcji
Bez briefu każdy z trzech opisów miał co najmniej trzy twierdzenia, których karta producenta nie potwierdza albo którym wprost przeczy. Z briefem – ani jednego parametru spoza karty.
Kategorie są różne, bo w każdej błąd kosztuje co innego: sprzęt AGD, kosmetyk, plecak. W pierwszej rundzie czat dostał samą nazwę produktu, w drugiej – brief z faktami z karty. Karty otworzyłem dopiero po pierwszej rundzie, żeby niczego nie podpowiedzieć w poleceniu. Dane producentów – stan na październik 2026 r. To trzy przykłady, nie badanie: inny czat albo inny dzień da inne pomyłki.
Czajnik Eldom C265B Nela
Wersję bez briefu znasz z początku tekstu. Z briefem czat nie dodał ani jednego parametru, a przy zabezpieczeniach wstawił „[BRAK DANYCH: jakie]”. Przesadził za to w pierwszym zdaniu: „Zagotujesz w nim dokładnie tyle wody, ile potrzebujesz – od 0,5 l na szybką herbatę po pełne 1,7 l”. Pół litra to minimum z instrukcji, a nie miara jednej herbaty. Kto chce szklankę, zagotuje dwie.
Po redakcji:
Czajnik bezprzewodowy Eldom C265B Nela, 1,7 l, biały
Nie musisz gotować pełnego czajnika. C265B Nela zagotuje od 0,5 do 1,7 l wody i sam się wyłączy. Nadmiar kabla nawiniesz w obrotowej podstawie, więc nic nie plącze się po blacie. Wodę wlejesz przez wylewkę, bez otwierania pokrywy. Siatka w wylewce zatrzymuje drobinki kamienia przy nalewaniu, ale kamienia z wody nie usuwa – płytę grzejną co jakiś czas odkamienisz octem, jak radzi instrukcja.
Moc 2000 W • płyta grzejna • wskaźnik poziomu wody z oznaczeniem minimum i maksimum • lampka kontrolna we włączniku • 23,5 x 19 x 23,5 cm, 0,94 kg • gwarancja producenta 24 miesiące • do użytku domowego
Krem Ziaja Med z kuracji peptydowej, na noc
Bez briefu czat wpisał do najważniejszych składników masło shea. W składzie tego kremu go nie ma. Dopisał, że krem jest hipoalergiczny i nadaje się do skóry wrażliwej – producent tego nie deklaruje. Zmarszczki według czatu są „wyraźnie spłycone”, a producent pisze tylko, że „stają się mniej widoczne”.
Czat kazał też nakładać krem na szyję i dekolt, a zgubił ostrzeżenie z karty: „Omijać okolice oczu”. Dopisał składnik, którego w kremie nie ma, i pominął ten, który producent stawia w nazwie kuracji obok peptydów: SAP, pochodną witaminy C.
Z briefem czat trzymał się słów producenta, ale jedno zdanie przestawił. Obietnica „zdrowszy, wypoczęty wygląd w 4 tygodnie” stała się wynikiem, który „pojawił się po 4 tygodniach”. W kosmetyku takie przesunięcie zmienia obietnicę producenta w twierdzenie sklepu o badaniu.
Po redakcji:
Ziaja Med, kuracja peptydowa – krem na noc, 50 ml
Peptydy i pochodna witaminy C w jednym kremie na noc. Krem z kuracji peptydowej Ziaja Med zawiera m.in. Hexapeptide-9, Palmitoyl Tripeptide-1 i peptydy ryżowe oraz SAP – pochodną witaminy C o właściwościach antyoksydacyjnych. Według producenta poprawia elastyczność skóry i ją wygładza, a zmarszczki stają się mniej widoczne. Zdrowszy, wypoczęty wygląd w 4 tygodnie – tak podaje producent, powołując się na badania in-vivo na skórze dojrzałej. Producent poleca go także kobietom przed menopauzą i w jej trakcie.
Wieczorem wmasuj niewielką ilość w skórę twarzy. Omijaj okolice oczu.
Wyróżnione przez producenta: kwas hialuronowy, kwas laktobionowy, olej canola, prowitamina B5 • zawiera kompozycję zapachową • 50 ml • dostępny także w aptekach
Plecak Wisport Sparrow 20 II
Bez briefu czat pomylił wagę, wymiary i markę zamków. Podał „ok. 0,9 kg”, a karta producenta – 1150 g. Wymiary „ok. 45 x 25 x 18 cm” – w karcie 45 x 30 x 20 cm. Zamki „YKK” – producent podaje zamki Wisport. Do tego Cordura „1000D” i odporność na wilgoć, których karta nie wymienia, oraz zdanie, że plecak cenią „służby mundurowe”. Producent podaje przeznaczenie: militaria, survival, ASG.
Z briefem wszystkie liczby zgadzały się z kartą. Na pytanie, czy w plecaku zmieści się laptop, czat odpowiedział „[BRAK DANYCH]”. To najuczciwsze zdanie w całym zestawieniu. Sklep musi je zastąpić pomiarem, nie domysłem.
Po redakcji:
Wisport Sparrow 20 II – plecak taktyczny 20 l
Główną komorę otworzysz zamkiem aż do denka i spakujesz jak torbę, zamiast kopać w rzeczach od góry. Przednia komora jest niezależna i też otwiera się do samego dołu, a drobiazgi trafią do kieszeni z organizerem na froncie. Na zewnątrz taśmy MOLLE i boczne pasy kompresyjne – zmniejszysz nimi objętość albo przypniesz sprzęt. Szelki systemu nośnego ACS szybko wypniesz, a siatka na plecach nie łapie igliwia ani trawy. Plecak powstaje w Polsce – na panelu ID ma naszywkę PROUDLY MADE IN POLAND.
20 l • 45 x 30 x 20 cm • 1150 g • Cordura, zamki Wisport, klamry ITW Nexus i Duraflex • 2 komory, 5 kieszeni • wyjście na Camelbak • pas biodrowy i peleryna przeciwdeszczowa do kupienia osobno
Co AI dopisało od siebie – kontrola parametrów w 5 krokach
Każdą liczbę i cechę z opisu znajdź w karcie producenta albo w instrukcji. Czego tam nie ma, wylatuje albo czeka na odpowiedź producenta.
- Zaznacz wszystko, co da się sprawdzić. Liczby, materiały, funkcje, składniki, certyfikaty, obietnice działania. Przymiotniki zostaw na koniec.
- Znajdź każdą pozycję w karcie albo w instrukcji. Instrukcja bywa ważniejsza od karty. To w niej producent czajnika napisał, że filtr nie usuwa kamienia, a urządzenie nie jest do celów zawodowych.
- Sprawdź wariant i zestaw. Kolor, rozmiar, pojemność, co jest w pudełku, a co osobno. W plecaku pas biodrowy to osobny produkt z osobną ceną.
- Przeczytaj słowa, które są obietnicami. Hipoalergiczny, wodoodporny, antywapienny, przebadany, certyfikowany, bezpieczny, leczy, do biura. Każde potrzebuje zdania w karcie. Obietnice działania zostaw w ustach producenta: „według producenta”.
- Porównaj opis z resztą strony. Tabela parametrów, zdjęcia, nazwa wariantu i plik produktowy dla Google mają mówić to samo.
Lista „skąd są dane” z pola 8 skraca krok 2, bo pokazuje, gdzie szukać. Nie dowodzi, że zdanie się zgadza – to sprawdza człowiek z kartą w drugim oknie. Inne rodzaje zmyśleń, także spoza sklepów, opisuję w tekście o halucynacjach AI w tekstach firmowych.
Krok 4 dotyczy też słów, które copywriterzy lubią najbardziej. Trzy z 30 najpotężniejszych słów w copywritingu – „sprawdzony”, „bezpieczny”, „gwarancja” – w opisie produktu są obietnicami. W tekście z 2013 r. o trikach na lepszą konwersję oferty wśród gotowych podpisów pod zdjęcie produktu jest „Przeszedł specjalistyczne badania”. Wtedy takie zdanie ktoś musiał napisać sam. Dziś czat dopisze je bez pytania – do kremu dopisał „hipoalergiczny”.
200 produktów bez duplikatów – szablon, wyjątki, adresy kanoniczne
Przy setkach produktów niech AI pisze tylko to, czym produkty się różnią. Parametry idą z danych, a warianty jednego produktu – pod jeden adres kanoniczny.
Szablon to akapit z pól 4–6 briefu i tabela parametrów. Tabelę wypełniasz z arkusza albo systemu produktowego, nie z czatu. Liczby przepisanej z danych nikt nie zgaduje.
Pierwsze zdanie budujesz z pola 5 – z faktu o tym konkretnym produkcie, nie o kategorii. W czajniku: wystarczy pół litra wody. W plecaku: zamek do samego denka. Poza szablonem zostają kosmetyki, żywność, suplementy i produkty dla dzieci.
Jeśli korzystasz z generatora opisów produktów AI w panelu sklepu, sprawdź go najpierw na trzech produktach. Zobacz, co dostaje na wejściu: samą nazwę czy pełną kartę. Jeśli samą nazwę, dostaniesz to samo co w pierwszej rundzie wyżej – tyle że od razu w 200 kartach.
Powtórzeń w obrębie sklepu nie musisz się bać. Google w dokumentacji o adresach kanonicznych pisze, że część zduplikowanych treści w witrynie jest normalna i nie narusza zasad dotyczących spamu. Z grupy podobnych stron wybiera jednak jedną i zwykle to ją pokazuje w wynikach. Twoje wskazanie adresu kanonicznego traktuje jako podpowiedź, nie polecenie.
Każdy wariant – kolor, rozmiar, pojemność – powinien mieć według Google osobny adres, np. /t-shirt/green albo /t-shirt?color=green. Gdy wariant siedzi w parametrze, jako kanoniczny wskaż adres bez parametru.
Prawdziwe ryzyko leży gdzie indziej: w przepisaniu 200 opisów producenta przez AI tylko po to, żeby były „unikalne”. Google ostrzega, że generowanie wielu stron za pomocą AI bez wartości dla użytkowników może naruszać zasady dotyczące nadużywania treści na dużą skalę. Synonim nie jest wartością. Odpowiedź na pytanie klienta, której nie ma w opisie producenta – jest.
W 2015 r. ten serwis radził sklepom z wieloma produktami: nie pisz opisów byle jak tylko dlatego, że jest ich dużo. Wtedy byle jaki opis kosztował chociaż czas. Dziś kosztuje jedno polecenie.
Merchant Center i prawo – opisy z AI i cecha, której towar nie ma
Google Merchant Center wymaga, żeby tytuł i opis z AI trafiały do osobnych atrybutów z oznaczeniem. Prawo nie pyta, kto napisał opis. Pyta, czy jest prawdziwy.
W specyfikacji danych produktów (stan na październik 2026 r.) opis wygenerowany przez AI idzie do atrybutu structured_description, a tytuł – do structured_title. W atrybucie podrzędnym digital_source_type wpisujesz trained_algorithmic_media. Polska wersja specyfikacji ma w części o opisie literówkę: training_algorithmic_media. Wartość przepisz z wersji angielskiej.
Ta sama specyfikacja wymaga, żeby opis zgadzał się z opisem na stronie produktu i mówił tylko o produkcie, bez haseł w rodzaju „bezpłatna dostawa”. Darmowa dostawa dopisana w poradniku, o którym wspomniałem na początku, to więc błąd podwójny: obietnica, której sklep nie złożył, i hasło, którego Google nie chce w opisie produktu w Merchant Center.
Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym nie zna słowa „AI”. Zna za to listę tego, co może wprowadzać w błąd. W art. 5 ust. 3 pkt 2 są cechy produktu, m.in. ilość, jakość, składniki, sposób wykonania, przydatność, wyniki badań, nagrody i wyróżnienia. Moc czajnika, skład kremu, waga plecaka, użytek w biurze – pomyłki czatu z trzech opisów powyżej trafiają właśnie w to wyliczenie. Ustawa jest z 2007 r.
Na czarnej liście w art. 7 jest m.in. posługiwanie się certyfikatem bez uprawnienia i twierdzenie, że produkt leczy choroby, jeśli to nieprawda. Art. 13 odwraca ciężar dowodu: to przedsiębiorca wykazuje, że jego praktyka nie wprowadza w błąd. Konsument może żądać m.in. obniżenia ceny albo naprawienia szkody (art. 12). To nie jest porada prawna.
Unijny AI Act w art. 50 ust. 4 każe ujawniać teksty z AI publikowane po to, by informować opinię publiczną o sprawach interesu publicznego. Zwalnia z tego teksty, które przeszły ludzką weryfikację albo redakcję i za które ktoś odpowiada redakcyjnie. Opis czajnika do tej kategorii raczej nie należy – szczegóły w tekście o oznaczaniu treści AI. Ustawa o nieuczciwych praktykach dotyczy go za to w każdym zdaniu.
Kiedy opis produktu oddać copywriterowi
Gdy nie ma faktów albo gdy opis składa obietnice, których sklep będzie musiał bronić. Czat przyspiesza pisanie z karty. Karty za Ciebie nie napisze.
- Produkt bez karty producenta. Własna marka, rękodzieło, import bez dokumentacji. Model nie ma z czego pisać, a ktoś musi zadać producentowi pytania.
- Kosmetyki, żywność, suplementy, produkty dla dzieci. Każde słowo o działaniu i bezpieczeństwie trzeba umieć obronić, a ciężar dowodu leży po stronie sklepu.
- Karty, które sprzedają najwięcej. Tam liczą się korzyść i dowód, a nie poprawnie przepisana tabela.
- Opis z AI, który poprawiasz dłużej, niż pisałbyś od nowa. Jak to ocenić i jak redagować tekst z czatu, pokazuję w tekście o tym, jak przerobić tekst z ChatGPT.
Najlepsze zdanie o czajniku z pierwszego przykładu nie stoi w opisie producenta. Stoi w instrukcji obsługi: „Filtr nie usuwa kamienia z wody”. Czat bez karty napisał, że filtr jest antywapienny.